Już 1 lutego, w ostatnią niedzielę ferii zimowych, 15 drużyn piłkarskich spotka się ponownie na Bajkowym Turnieju Charytatywnym. Wydarzenie odbędzie się na Hali Sportowej i jak zapowiadają organizatorzy, nie będzie to zwykły turniej. Będzie sport, będą emocje, być może nawet taniec, a wszystko po to, aby zebrać jak największą kwotę środków finansowych dla Noemi Wach, nieco ponad rocznej dziewczynki, która zmaga się z wrodzoną wadą genetyczną Trisomią 21 (Zespołem Downa) oraz chorobą serca.
Z tej okazji powstała wyjątkowa zapowiedź wydarzenia, która stała się już tradycją poprzedzającą kolejne turnieje organizowane przez drużynę Pionki Dzieciom wraz z Pionkowskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji.

– Tym razem przenieśliśmy się ponad 200 lat w czasie, aby znów na nowo przeżyć bajkę „Dziewczynka z zapałkami” H.Ch. Andersena, lecz tym razem zadbaliśmy o jej szczęśliwe zakończenie – mówił na gorąco Kamil Panufnik, radny i kapitan zespołu Pionki Dzieciom.

Jak podkreśla, siłą zespołu są ludzie i pomysły, które potrafią porwać innych do działania.
– Naszą największą siłą jest to, że jesteśmy w stanie naszymi pomysłami zarazić masę osób, czego dowodem może być choćby ta zapowiedź, a potem to się nakręca samo, idzie jak efekt domina, co w rezultacie przekłada się na wyniki finansowe Turniejów, czego dowodem jest ponad 107 tys. złotych zebranych podczas 3 zeszłorocznych naszych wydarzeń – dodał Panufnik.

Na uczestników i mieszkańców, którzy pojawią się na hali, czekać będzie cała gama atrakcji. O szczegółach opowiada Ewa Gregorczyk, współliderka zespołu.
– (..) Przede wszystkim nikt głodny tego dnia z Hali Sportowej nie wyjdzie. O podniebienie zarówno biorących udział piłkarzy, jak i mieszkańców zadba fantastyczne Koło Gospodyń Wiejskich Aktywne Laski, które podobnie jak rok temu weszło na pokład naszego wydarzenia. Nie chcę ponadto za bardzo zdradzać wszystkich szczegółów, ale dodam, że Turniej poprzedzony zostanie licytacjami, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie, jak również w samym dniu Turnieju odbędzie się loteria fantów dla najmłodszych, gdzie przewidziane są atrakcyjne nagrody – elektryczną hulajnogą na czele.

Warto dodać, że 15 drużyn biorących udział w zmaganiach piłkarskich wnosi wpisowe w wysokości 500 zł, co oznacza, że już na dobry początek zbiórki organizatorzy spodziewają się kwoty ponad 7 500 złotych.
Rozmowie przysłuchiwał się również Piotr Joszkin, także z drużyny Pionki Dzieciom, który zwraca uwagę na wymiar symboliczny nagrywanej zapowiedzi.
– (..) Nagrywając tę rolkę, gdzie o godzinie 19-stej było -14°, mimo gorących napojów i serc, nie dało się udawać chłodu otoczenia. To nam uświadomiło, że ta historia mogła wydarzyć się naprawdę, a los ludzi w potrzebie zależny jest od otoczenia… od nas. Dlatego warto pomagać, nie patrząc na innych i stereotypy. Bo bycie na dole życiowej piramidy nie zawsze jest wyborem… może to być przypadek bądź splot różnych sytuacji.

Z kolei Aleksandra Orłowska-Trzmielewska, jedna z liderek drużyny, ujęła sens wydarzenia w zupełnie innym, charakterystycznym dla siebie stylu:
– Ja powiem tak, jak śpiewała Anita Lipnicka w piosence „Wszystko się może zdarzyć” – „To nie jest sen, rzeczy naprawdę dzieją się, armią kolorów otaczają Cię z każdej strony”. Z nami wszystko może się zdarzyć i każda pomoc nie zna granic.

Puenta wydarzenia należy do Pauli Miazgi, kolejnej z liderek zespołu – Po raz kolejny udowadniamy, że chcieć to móc, a razem możemy więcej! To dzięki dobrym sercom naszych darczyńców i wszystkich, którzy wspierają nasze turnieje, możemy pomóc kolejnej potrzebującej osobie! W ten sposób utwierdzamy się, że każda minuta poświęcona na tworzenie tych wydarzeń jest tego warta…

Bajkowy Turniej Charytatywny już 1 lutego. Tym razem bajka ma szczęśliwe zakończenie – i każdy może mieć w nim swój udział.





























