Droga 691 w Laskach do remontu. Chodnik możliwy tylko jeśli mieszkańcy oddadzą ziemię

Popularne

spot_img

W środę o godz. 16.00 w Publicznej Szkole Podstawowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Laskach odbyło się spotkanie mieszkańców z przedstawicielami Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie – Rejon Radom. Tematem była przyszłość drogi wojewódzkiej nr 691 przebiegającej przez miejscowość.

Rozmowa szybko pokazała, że oczekiwania mieszkańców i możliwości formalne zarządcy drogi nie zawsze idą w parze.

Najważniejsze ustalenia ze spotkania
– droga 691 w Laskach jest w bardzo złym stanie technicznym
– w obecnym pasie drogowym nie ma miejsca na budowę chodnika
– MZDW zaproponował remont jezdni wraz z progami zwalniającymi
– mieszkańcy domagają się przede wszystkim budowy chodnika
– pojawił się pomysł przekazywania części działek przez mieszkańców
– decyzje w sprawie dalszych działań mają zapaść do końca kwietnia

Spotkanie miało momentami emocjonalny charakter, ale jego głównym celem było rozpoczęcie rozmów o rozwiązaniu wieloletniego problemu bezpieczeństwa na tej drodze.

Droga w złym stanie. „Jeden z najgorszych odcinków w regionie”

Na początku spotkania przedstawiciele Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich przedstawili diagnozę sytuacji. Dyrektor rejonu radomskiego Tomasz Lewandowski podkreślał, że stan nawierzchni jest doskonale znany zarządcy. Stan tej drogi jest nam doskonale znany. To jest jeden z odcinków o najsłabszej nawierzchni na całej sieci dróg rejonu radomskiego – mówił podczas spotkania. 

Jak wyjaśniał, główne problemy są trzy. Bardzo wąski pas drogowy, zabudowa praktycznie od ogrodzenia do ogrodzenia, problemy z odwodnieniem. Według drogowców w praktyce oznacza to brak miejsca na dodatkową infrastrukturę.

Dlaczego nie można zrobić chodnika

Najwięcej emocji wzbudziła kwestia chodnika, o który mieszkańcy zabiegają od wielu lat. Z przedstawionej koncepcji wynika, że przy obecnej szerokości pasa drogowego nie da się go wybudować bez ingerencji w prywatne działki. – Jeżeli byśmy chcieli zrobić chodnik, to nawet po jednej stronie nie mieścimy się w istniejącym pasie drogowym – tłumaczył dyrektor MZDW. Problemem są także przepisy techniczne dotyczące dróg wojewódzkich. Minimalne parametry oznaczałyby jezdnię o szerokości 7 metrów, chodniki o szerokości co najmniej 2 metrów. – Gdybyśmy chcieli rozbudować drogę zgodnie z przepisami, potrzebowalibyśmy około 12 metrów szerokości. W praktyce oznaczałoby to wejście w prywatne posesje – wyjaśniał dyrektor.

Propozycja MZDW. Remont i progi zwalniające

Zarządca drogi zaproponował rozwiązanie pośrednie. Chodzi o remont nawierzchni, ale z jednoczesnym zastosowaniem elementów spowalniających ruch. – Jeżeli mielibyśmy coś zrobić, to wyremontować drogę, ale żeby zapewnić bezpieczeństwo ruchu, wprowadzilibyśmy serię progów zwalniających – zaproponował dyrektor MZDW. Progi miałyby pojawić się przede wszystkim w rejonie szkoły oraz w kilku innych punktach na około dwukilometrowym odcinku drogi. Według drogowców remont mógłby zostać wykonany nawet w tym roku, jeśli zapadnie odpowiednia decyzja.

Mieszkańcy. Potrzebny chodnik, nie tylko remont

Dla mieszkańców Lasek najważniejszą sprawą pozostaje jednak bezpieczeństwo pieszych. Podczas spotkania przypominano o licznych niebezpiecznych sytuacjach. – Tu było kilka zdarzeń, które doprowadziły do utraty zdrowia, a nawet życia. Budowa progów zwalniających nie rozwiąże problemu tej miejscowości – mówił radny Gminy Pionki Piotr Krakowiak. W trakcie spotkania podkreślano również, że droga jest intensywnie wykorzystywana przez mieszkańców, którzy często muszą poruszać się jej poboczem.

Rozwiązanie? Oddanie części działek

Podczas dyskusji pojawiła się propozycja, która mogłaby umożliwić budowę chodnika. Mieszkańcy musieliby przekazać część swoich działek na poszerzenie pasa drogowego. – Każdy z państwa musiałby darowizną przekazać fragment działki. Bez tego nie będziemy w stanie wybudować chodnika – tłumaczyła zebranym wójt gminy Katarzyna Konopska

Według przedstawionej koncepcji w niektórych miejscach konieczne byłoby przesunięcie ogrodzeń nawet o kilka metrów. Jednocześnie zaznaczono, że brak zgody choćby jednego właściciela może zablokować inwestycję.

Władze gminy zapowiedziały rozpoczęcie szczegółowych rozmów z właścicielami posesji. Celem będzie sprawdzenie, czy mieszkańcy są gotowi oddać część gruntów. – Musimy wykonać ciężką pracę. Sprawdzimy każdą działkę i porozmawiamy z mieszkańcami, żeby wiedzieć, czy mamy miejsce na chodnik – zapowiedziała wójt gminy. – Jeżeli uda się zebrać zgody, możliwe będzie przygotowanie dokumentacji projektowej.

Decyzja w kwietniu

Do końca kwietnia ma zostać ustalone, czy mieszkańcy są gotowi przekazać fragmenty działek. Od tego zależeć będzie dalszy scenariusz, budowa chodnika i przebudowa drogi lub remont drogi z progami zwalniającymi. – Spotkajmy się w kwietniu i wtedy będziemy wiedzieli, w którą stronę możemy pójść – zapowiedzieli przedstawiciele MZDW.

Zobacz więcej

Czytaj więcej

Ostatnio dodane