W sobotę 11 kwietnia w Pionkach odbyło się nietypowe wydarzenie artystyczne. Na terenie prywatnego ogródka przy „eKapliczce” należącej do Zbigniewa Belowskiego zaprezentowano finał projektu „Pomaluj mi ptaka”. Inicjatywy łączącej rzeźbę, malarstwo i środowisko artystyczne z całej Polski.
Spotkanie odbyło się w przestrzeni wyjątkowej, prywatnym ogródku Zbigniewa Belowskiego, gdzie znajduje się jego autorska eKapliczka. To właśnie tam przez miesiące powstawała kolekcja rzeźb wykonanych ze złomu, które z czasem zaczęły zyskiwać nowe życie dzięki współpracy z malarzami.
– Jesteśmy u mnie na ogródku, przy mojej e-kapliczce, czyli kapliczce ekumenicznej, w której realizuję swój własny projekt prezentacji rzeźb złomowych mojego wykonania, pomalowanych przez wybitnych polskich artystów. Jest tu łącznie 23 obiekty, które powstawały historycznie przez kilka lat, a ostatnie pół roku współpracuję z wspaniałymi malarzami polskimi, którzy malują te obiekty według własnym stylu, według własnych potrzeb i zrobili mi tym ogromną przyjemność, a jednocześnie dzisiaj ogromną frajdę, że pojawili się w Pionkach w tym skromnym miejscu i zaszczycili mnie swoją obecnością. Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję. – mówił Zbigniew Belowski
Finał projektu „Pomaluj mi ptaka”
Sobotnie wydarzenie było zwieńczeniem długotrwałego procesu twórczego. Projekt miał charakter nie tylko artystyczny, ale również towarzyski, integrował środowisko twórców i przyjaciół.
– To był dla mnie ważny dzień. Finalizował mój długotrwały, wymagający i trochę zabawny projekt artystyczny pt. „Pomaluj mi ptaka”. Mój ogródek przy eKapliczce zapełnił się serdecznymi, przyjaznymi ludźmi, którym serdecznie dziękuję za obecność. – podkreślał Belowski

Na wydarzenie przyjechali artyści i goście z wielu miast, m.in. z Lublina, Krakowa, Warszawy, Poznania, Radomia, Katowic czy Kępna. Wśród nich znaleźli się m.in. Kaja Marzec, Sławomir Marzec, Piotr Lutyński, Rafał Borcz, Michał Misiak, Olga Aglo Ząbroń, Urszula Wolska, Mieczysław Knut, Marcin Berdyszak czy Sebastian Krok. – Było gęsto, pachniało serdecznością. Jestem szczęśliwy, że udało mi się zrealizować ten projekt w Pionkach, bo ostatnio, od dwóch lat władze miasta są nieprzychylne takim aktywnościom. – dodał Belowski

Wydarzenie miało nieformalny, niemal rodzinny charakter. Belowski podziękował wszystkim uczestnikom, zarówno obecnym, jak i tym, którzy nie mogli przyjechać, zapraszając jednocześnie do indywidualnych odwiedzin. Jak zaznaczył, instalacja pozostanie dostępna jeszcze przez jakiś czas. Projekt „Pomaluj mi ptaka” pokazał, że sztuka współczesna nie potrzebuje wielkich instytucji ani galerii. Może powstawać oddolnie, w prywatnej przestrzeni, dzięki pasji i współpracy. W Pionkach powstało miejsce, które choć skromne przyciągnęło artystów z całej Polski.



















































