Dzisiaj jest sobota, 18 listopada 2017 r., 322 dzień roku
0
0
0
STREFA OBYWATELA | OGŁOSZENIA | BAZA FIRM | BLOGI | WIDEO | ZAKUPY | GALERIA ZDJĘĆ | ROZKŁADY JAZDY | FORUM
MyCener
Już wkrótce MOK będzie miał nowy dach. Prace potrwają do końca listopada
Dodał: MaG, 08-11-2017 10:23, odsłon: 8784
Fot.Mariusz Grotkowski/Agencja©Arpass
Fot.Mariusz Grotkowski/Agencja©Arpass

Zmieniają konstrukcję dachu, montują dodatkowe włazy, zamontowany zostanie również system odprowadzania wody (deszczówki). Od kilku tygodni trwa modernizacja budynku Miejskiego Ośrodka Kultury w Pionkach.

W ramach remontu trwa wymiana pokrycia dachowego, która powinna dać mu szanse na przetrwanie kolejnych 60 lat. Dotychczasowe płyty cementowo-azbestowe (700 m2), które stanowiły dotychczasowe 90% pokrycia dachu zostały zdemontowane i poddane utylizacji. Nowy dach zostanie pokryty blachą stalową powlekaną płaską w kolorze grafitowym.


Prace rozpoczęły się w drugiej połowie wrześnie br. i mają zostać ukończone do końca listopada 2017.Zakres prac obejmuje także wymianę i renowację wyeksploatowanych elementów (drewnianych)  konstrukcji dachu, remont i ocieplenie kominów, montaż dwóch włazów (przeźroczyste/plexi), montaż systemu odprowadzania wody (deszczówki), instalacja odgromowa, system przeciwśniegowy. Przewidywany koszt inwestycji to 131 805 zł.

 

Nowy dach w MOK powinien posłużyć kolejne 60 lat


- Dzięki przychylności władz miasta inwestycję udało się przeprowadzić w roku, kiedy MOK obchodzi swoje 60 urodziny, co cieszy szczególnie. Z racji sędziwego wieku dach, a dokładnie jego elementy składowe miały prawo się zużyć co pogarszało rok rocznie stan techniczny i wizualny budynku, komfort pracy w nim i co najważniejsze bezpieczeństwo ludzi przebywających wewnątrz jak i jego obrębie – informuje MOK



  

Skontaktuj się z autorem tekstu: MaG
Facebook
Google
Wykop
Zgłoś
Wyślij
Drukuj
Komentowanie dozwolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników portalu.
Wasze komentarze
Po 60 latach miał prawo się zużyć, ale przeraża fakt, że latami zagrożone było bezpieczeństwo ludzi. Czyli remont dachu i wymiana skodliwego eternitu następują w ostatniej chwili? O względach estetycznych nie wspomnę, perełka architektoniczna w centrum miasta ze szpecącym eternitem na szczycie? Wiedziałam, że p. burmistrz Zawodnik przy przychylności rady, zadba o ten obiekt.
Niezbędna i pozytywna była zmiana dyrektora MOKultury.
09-11-2017, 05:42:57
+ 22
- 126
odpowiedz
Nowicjusz
Za ładny dach zapłacili podatnicy ! Żadna to zasługa tych , którzy wzięli naszą kasę i wydali . Ten MOK nie jest w Pionkach potrzebny . Dubluje pracę CAL . W CALu pusto . Za nasze pieniądze zatrudniono nauczycielkę rysunków jako dyrektorkę . Ta starsza kobieta uczy rysunków w kilku szkołach i i jeszcze to stanowisko , bez konkursu . A młodzi uciekają z Pionek . Są w wieku produkcyjnym i kreatywni . Największy sukces finansowy będzie , gdy zlikwiduje się MOK , a zrobi tam coś pożytecznego . A tak nabijamy konta "wybrańcom". W każdej wsi jest 1 koło gospodyń wiejskich . A w Pionkach CAL i MOK . Tylko kultury na co dzień BRAK .
Dodane obrazki:
09-11-2017, 07:16:25
+ 126
- 20
odpowiedz
VIP
Dwa różne wpisy (ivki i buca), dwa odmienne spojrzenia na MOK, jego dyrektora, burmistrza i remont dachu, no i oczywiście (co wcale mnie nie dziwi) dwie skrajne oceny tych wpisów przez czytelników. Dochodzę po raz kolejny do wniosku, że takie rozbieżne poglądy nie mają szans na zbliżenie się do siebie do czasu, aż w wymianie tych poglądów nie zacznie brać udziału rozum wyposażony w wiedzę, rozsądek, obiektywizm i trzeźwą ocenę każdego bez wyjątku zdarzenia i zjawiska, a co za tym idzie - pozbawiony frazesów, niepotrzebnych emocji, zapiekłości i ogłupiających ideologii. Spróbuję zaprezentować taki właśnie sposób myślenia, chociaż spodziewam się, że większość czytelników i tak go nie zrozumie, co nie raz już przecież tego dowodziła (chociażby stawiając mi minusy za to, że napisałem, iż 2 x 2 = 4, że po wtorku będzie środa itp. - ale kto durniom zabroni tak myśleć?).
2. Kto pierwszy zgłosił postulat remontu dachu (dyrekcja i pracownicy MOK, burmistrz i jego urzędnicy, radni czy ktoś inny) zasługuje na pochwałę i szacunek.
3. Remont dachu w MOK, podobnie jak remonty ulic, chodników, szkół, stadionu itd. jest finansowany ze środków budżetu miasta i chociaż pośrednio są to środki pochodzące z podatków mieszkańców, to jednak ten remont nie jest ani lepszy, ani gorszy od pozostałych. Po prostu był potrzebny i już!
4. Argumenty, że pani od rysunków została dyrektorem MOK a młodzi nie mogąc zostać takim dyrektorem uciekają z Pionek albo żeby zlikwidować MOK a w jego miejsce /cyt./ "zrobić coś pożytecznego" uważam za chore, tendencyjne i gołosłowne.
5. Porównanie jednostek kultury w drugim pod względem wielkości mieście powiatu radomskiego z kołem gospodyń wiejskich na wsi uważam za rzeczywisty przejaw braku kultury, nie mówiąc o braku rozsądku i mądrości przy formułowaniu wniosków.
09-11-2017, 11:11:45
+ 24
- 88
odpowiedz
Nowicjusz
Czy Pionki stać na utrzymywanie dwóch identycznych obiektów tzw. kulturalnych ? W CAL , jeśli Pan kiedyś był , nawet fajne spotkanie gromadzi kilka osób . Sztuka dla sztuki ? Miasto żyje na kredyt . Nie ma społecznego zapotrzebowania na imprezy i w MOK i w CAL . Bo MOK jest kalką CAL . I po co ? Stanowiska z budżetówki nie mogą być bez konkursów . I jedna osoba , nie powinna doić budżetówki na kilku stanowiskach . Bo to zwyczajnie nieetyczne , że o kwalifikacjach nie wspomnę . Tam gdzie MOK , może być fajne przedszkole lub dom spokojnej starości lub coś innego , co przyniesie miastu dochód i będzie potrzebne . Racjonalizm i ekonomia kłaniają się Panu .
09-11-2017, 12:07:44
+ 87
- 18
odpowiedz
VIP
Na początek wyjaśnienie: z mojego wpisu, chyba przez moją nieuwagę, zniknął wniosek nr 1, w którym stwierdziłem, że remont dachu MOK był konieczny m.in. ze względu na stopień zniszczenia, szkaradny wygląd oraz użycie zakazanego oraz szkodliwego dla zdrowia ludzkiego azbestu.
A teraz konkrety:
1. Nie jestem zwolennikiem stagnacji, marazmu i malkontenctwa, więc nie podoba mi się praktycznie wszystko to, co wiąże się z propagowaniem status quo, blokowaniem zmian, zamykaniem się na nowoczesne i odważne rozwiązania, ograniczaniem rozwoju i nieprzemyślanym likwidowaniem tego, co jest dobre, sprawdzone i użyteczne. Dlatego pomysł zastąpienia dwóch placówek o podobnym profilu działalności jedną placówką uznaję za co najmniej nietrafiony (tak samo, jak np. - gdyby komuś wpadł do głowy - pomysł ograniczenia liczby ławek w parku, bo i tak przecież nigdy nie są one wszystkie zajęte przez spacerowiczów, pomysł zmniejszenia liczby sklepów spożywczych, bo przecież wszędzie są praktycznie te same produkty - czy też inny, równie idiotyczny pomysł). Każdy z tych obiektów (MOK i CAL) powinien istnieć, powinny ze sobą konkurować ofertą programową i w ten sposób stwarzać mieszkańcom możliwość wyboru i korzystania ze znacznie liczniejszych form rozrywki, kultury i sztuki. Zamykanie się - w myśleniu i w działaniu - w jednym, zaściankowym "kole gospodyń wiejskich", po prostu nie przystoi drugiemu miastu w powiecie!
2. To, że ludzie słabo korzystają z oferty kulturalnej w mieście, nie powinno być przedmiotem krytyki (chyba, że krytyką ludzi, którym nie chce się ruszyć tyłka sprzed telewizora i wydać paru złotych na "kulturę" zamiast na fajki lub piwo - to wtedy tak, jak najbardziej) tylko jeszcze większą zachętą i bodźcem dla szefów MOK i CAL do sięgania po coraz bardziej atrakcyjne propozycje i rozwiązania.
3. Aktualnie nie ma tendencji (przykłady z samej "góry" można mnożyć) do sięgania po kadry z należytymi kwalifikacjami na dane stanowiska, do przeprowadzania konkursów itd. Więc nie ma się co dziwić, że i w Pionkach jest tak samo. Chociaż z drugiej strony należałoby zadać sobie pytanie, czy w Pionkach są odpowiednie kadry na wszystkie istniejące kierownicze stanowiska w mieście? Moja odpowiedź brzmi: nie ma. Więc jest, jak jest.
4. Z tego, co ostatnio widać, to ani przedszkola, ani domy spokojnej starości, nie są chyba w Pionkach potrzebne, gdyż jest baza, ale są też przeszkody. Chyba wiadomo, co mam na myśli?
09-11-2017, 16:59:37
+ 19
- 50
odpowiedz
Nowicjusz
Szanowny Panie ! Było tak , że Pionki były kwitnącym miastem przemysłowym . Tętniły życiem . Wystarczał 1 MOK i 1 kościół . Teraz młodzi uciekli , bo pracy i perspektyw brak , a ma miejsce gigantomania . Kiedyś MOK utrzymywał kwitnący "Pronit" . Teraz niezamożni emeryci nękani podwyżkami za wszystko , a przychodów brak . Prolongata zadłużeń - miliony . Jeśli Pan chce sponsorować CAL , MOK i w planie kolejny " Elektrownia " bis , to proszę to robić z własnej kieszeni lub pozyskać sponsora .
Dodane obrazki:
10-11-2017, 07:45:17
+ 59
- 14
odpowiedz
VIP
Jak widzę, mamy zalążek ciekawej wymiany poglądów, a ciekawej chociażby dlatego, że mamy odmienne spojrzenia na przeszłość oraz aktualne potrzeby miasta. Mam tylko prośbę - proszę nie spieprzyć poziomu tej dyskusji sprowadzając ją do gołosłownych ocen, inwektyw czy ideologicznych bzdetów, co doskonale potrafią czynić niektórzy uczestnicy tego forum.
Wyjściowym tematem komentarzy był remont dachu w MOK i - jak się domyślam - co do celowości jego przeprowadzenia jesteśmy zgodni. Dach był stary, zniszczony, szpetny, pokryty azbestem, więc wymagał pilnego remontu i teraz - bez względu na to, co będzie się w przyszłości mieścić w tym budynku - będzie ładnie wyglądał i służył bardzo wiele lat.
Temat dachu został zamknięty, natomiast pojawił się nowy temat, a mianowicie celowość istnienia w Pionkach dwóch (a w planach nawet trzech) instytucji o profilu szeroko rozumianej kultury i sztuki. Ja uważam, że powinny istnieć wszystkie, Ty uważasz, że - tak jak to było dawnymi czasy - wystarczy jedna. Na obronę swojej tezy mam to, że z definicji pojęcie "kultura i sztuka" jest tak pojemne i obejmuje cały szereg różnorakich dziedzin począwszy od muzyki, teatru, kina, literatury, tańca itd. a na muzeach, rzeźbie, zabytkach czy pomnikach kończąc. Do "zajmowania się" tymi wszystkimi dziedzinami powołano nawet praktycznie w każdym kraju świata specjalne ministerstwa - a Ty chciałbyś tę całą problematykę "zmieścić" w jednym pionkowskim ośrodku! Przypominam, że mamy także specjalne ministerstwo sportu i turystyki, które "zajmuje się" i lekkoatletyką, i piłką nożną, i żużlem, i pływaniem, i....wspinaczką wysokogórską oraz setką inyych dziedzin i dyscyplin - czy też chciałbyś, żeby w Pionkach odgórnie zadekretowano, że od teraz tym wszystkim zajmował się będzie jeden klub, np. interdyscyplinarny moloch Proch? Bzdurny pomysł, co nie? Więc tak samo bzdurne jest sztuczne wtłaczanie całej "kultury i sztuki" w jeden, notabene słaby lokalowo, CAL. Ciekawy jestem, czy chociaż w części przyznasz mi rację.
A co do tego, że kiedyś było inaczej, że był potężny sponsor sportu i kultury (Pronit) i był 1 MOK i 1 kościół, to powiem tak: przeżyłem świadomie ten okres i wcale nie chcę wracać do jednego programu telewizyjnego, 3 programów radiowych, 5 gazet o zasięgu ogólnopolskim, socrealistycznych sztuk, książek, obrazów i filmów, 3 modeli samochodów, 8 gatunków papierosów, jednej przewodniej partii, jednej betonowej quasi-autostrady, domów z betonu, telefonów na korbkę, teleksów, telegramów, liczydeł i innych siermiężnych, szarych i prymitywnych reliktów przeszłości. Są inne czasy, więc trzeba się na nie zdecydowanie otworzyć.
I jeszcze jedno: kultura i sztuka zawsze była deficytowa, gdyż ma inne, niż merkantylne, cele, była zawsze "na garnuszku" budżetu i zewnętrznych sponsorów, tak już zostanie i z tym trzeba się pogodzić i przyjąć do wiadomości jako aksjomat.
10-11-2017, 10:55:48
+ 17
- 32
odpowiedz
Nowicjusz
Pionki są malutkim miastem . Ilość osób zameldowanych , a faktycznie tu mieszkających , to inna bajka . Między podażą a popytem musi być równowaga . Starsi ludzie , wegetujący z nędznych emerytur nie zapełnią CAL , MOK i innych . Im to nie jest potrzebne . Nawet na planowany teatr za 65zł , nie było chętnych . Więc po co ? I dla kogo ? Ciągłe podwyżki , aby utrzymywać coś , co nie jest im potrzebne ? Pionki to miasteczko starszych ludzi . Ile razy i na czym był Pan w CAL i MOK w 2017 roku ? Tylko prawdę poproszę . Fantazja ? I owszem , ale za pieniądze samego fantasty .
Dodane obrazki:
10-11-2017, 14:11:10
+ 46
- 11
odpowiedz
VIP
Przykro mi, ale jako ekonomista z ponad 40-letnim praktycznym doświadczeniem (chociaż do tego, co napiszę dalej, wystarczyłaby nawet sama teoria ekonomii), nie mogę się zgodzić z Twoim stwierdzeniem, że do dziedzin składających się na szeroko pojętą kulturę i sztukę (ja napisałem też coś o sporcie i turystyce) nie można stosować w sposób bezpośredni pojęć stricte ekonomicznych, takich jak popyt i podaż. Jak już napisałem wcześniej - to są dziedziny niejako \"z innego świata\", one generalnie nie są nastawione na konkretny zysk przeliczalny na pieniądze, lecz na dostarczanie doznań emocjonalnych, duchowych, zmysłowych oraz rozwoju wyobraźni, osobowości i wartości człowieka. Tym różnią się one od innych, rzec by można realnych dziedzin życia, że - mówiąc kolokwialnie - na nich się traci pieniądze, bo te dziedziny trzeba utrzymywać i rozwijać, ale nie można z nich zrezygnować, bo inaczej największa wartość na świecie, jaką jest homo sapiens (człowiek rozumny), byłby niczym więcej tylko nic nie znaczącą kreaturą, składającą się z głównie z wody i zajmującą w przestrzeni trochę miejsca obok innych, podobnych do siebie kreatur.
Kiedy idziesz na koncert, tracisz pieniądze, ale zyskujesz emocje i wspólny kontakt z innymi ludźmi, kiedy idziesz do muzeum, tracisz pieniądze, ale przeżywasz ogromne wrażenia estetyczne obcując z dziełami największych mistrzów, kiedy idziesz na kabaret, tracisz pieniądze, ale rozładowujesz swoje stresy i problemy dnia codziennego śmiejąc się i płacząc ze śmiechu itd. Swoich korzyści z obcowania ze sztuką nie jesteś w stanie zwymiarować finansowo, ale te korzyści są i to ogromne, dla twojego rozwoju, dla twojego samopoczucia, dla twojego zdrowia itd., dlatego - jako humanista, bo ekonomista to zawód stricte humanistyczny - gorąco polecam korzystanie z szeroko pojętej kultury i sztuki całymi garściami! A jeśli policzycie, ile sami (i szerzej - w rodzinie) wydajecie miesięcznie na fajki i piwo (które tylko szkodzą i nie dają żadnych wymiernych korzyści, zwłaszcza zdrowotnych), to na każdy, powtarzam - na każdy, nawet najdroższy bilet, jaki jest do kupienia w MOK czy CAL na jakąś sztukę, kabaret czy koncert, byłoby was stać! Wiem, że prawda boli, ale sami się oszukujecie i ciężko jest wam coś racjonalnie wytłumaczyć, bo tej prawdy zwyczajnie nie chcecie do siebie dopuścić!


CIĄG DALSZY - W KOLEJNYM KOMENTARZU
10-11-2017, 17:14:21
+ 13
- 29
odpowiedz
VIP
Na pytanie, na czym byłem w CAK i MOK w 2017 r. (poprawniej byłoby zapytać, na jakich imprezach organizowanych lub współorganizowanych przez te instytucje byłem, bo przecież nie wszystkie są biletowane i odbywają się w ich siedzibach), odpowiem tak (konkretnymi datami nie pojadę, więc być może część z tych imprez była także w 2016 r.): koncert \"Trubadurów\", teatr \"Wszystko przez judasza\", kabaret \"Smile\", 3 czy 4 seanse filmowe w Kinie Za Rogiem, \"Wianki\" nad Stawem Górnym, czytanie \"Wesela\" i pewnie coś tam jeszcze, czego nie pamiętam. Wychodzi na to, że prawie raz na miesiąc korzystam z oferty tych instytucji (no i oczywiście nie zapominam o teatrach w Radomiu i Warszawie oraz kinach w Radomiu i Kozienicach). Gdyby inni mieszkańcy tak samo często korzystali z imprez CAL i MOK, to każda z tych instutucji średniomiesięcznie miałaby po około 9.000 gości! Ho ho ho, nic innego wam nie pozostaje, tylko brać ze mnie przykład!
10-11-2017, 17:14:58
+ 14
- 31
odpowiedz
VIP
Zapomniałem napisać, że we wrześniu br byłem także na festynie rodzinnym pod bramą Pronitu, na którym śpiewał m.in. Piasek.
I jeszcze jedna ważna informacja: z oferty kulturalnej MOK i CAL nigdy nie korzystam sam, tylko zawsze w większym gronie rodzinno-towarzyskim. To chyba znacznie poprawia moje statystyki. Dobry jestem, co?
A te 5 (jak do tej pory) minusów pod moim ostatnim wpisem postawili chyba ludzie, którzy mi zazdroszczą, że zawsze wybieram kulturę i zorganizowaną rozrywkę niż wydawanie kasy na papierosy i gorzałę lub piwo spożywane w samotności albo w nieciekawym towarzystwie przy debilnych gadkach i nic nie znaczących sporach.
11-11-2017, 09:55:19
+ 12
- 28
odpowiedz
VIP
No i fajnie! Wreszcie wyszło szydło z worka i już teraz wiem, kto stawia mi minusy! Powiem wam jedno: stawiajcie je dalej, do woli, przez 24 godziny dziennie bez przerwy, ale to wam w niczym nie pomoże, od tego nie staniecie się mądrzejsi!
12-11-2017, 10:45:11
+ 8
- 15
odpowiedz

KONTO UŻYTKOWNIKA
WIĘCEJ +

Login:

Hasło:



WYDARZENIA-IMPREZY
ZOBACZ WIĘCEJ
WSZYSTKIE +
DROBNE WYRÓŻNIONE
WSZYSTKIE +
SZUKAM OPIEKUNKI DO DZIECKA
SZUKAM OPIEKUNKI DO DZIECKA
Szukam opiekunki do dziecka, chłopiec 2 lata.   Więcej informacji pod numerem telefonu: 600-073-987
SPRZEDAM PUNKT GASTRONOMICZNY W PIONKACH
SPRZEDAM PUNKT GASTRONOMICZNY W PIONKACH
Sprzedam punkt gastronomiczny usytuowany na ogródku jordanowskim w Pionkach.   Telefon: 601-952-059
WSZYSTKO BLISKO - WIRTUALNA GALERIA HANDLOWA ZAPRASZA
PRZEJDŹ DO GALERII +
NA GÓRĘ STRONY +
Nasze serwisy:
Kategorie:
Informacje:
Reklama:
Gazeta Pionki24 to niezależne medium elektroniczne w Pionkach - jako jedyni całodobowo informujemy o wydarzeniach w mieście i regionie. Dzięki rzetelności i szybkości w przekazywaniu informacji oraz przynależności do grupy medialnej każdego dnia odwiedza nas wiele tysięcy czytelników.

Kontakt z działem reklamy:
reklama@arpass.pl lub 500-304-413

Kontakt z redakcją:
redakcja@pionki24.pl lub 501-572-992
facebook