(aktualizacja) Powracamy do sprawy niedzielnej kolizji na "dwupasmówce" w Pionkach. Do naszej redakcji zgłosili się świadkowie, którzy nie kryli oburzenia całym zajściem.
- Sprawca kolizji, młody chłopak, oddalił się z miejsca wypadku i wrócił dopiero po kilku godzinach. Z tego co wiemy nie miał ubezpieczenia pojazdu, a tylnie opony były kompletnie "łyse". Dobrze, że do całego zdarzenia nie doszło wtedy, gdy ludzie wracali z kościoła - powiedzieli nasi rozmówcy.
BMW i nissan micra wzięły udział w groźnie wyglądającym zdarzeniu drogowym, do którego doszło w niedzielę około godziny 17.20 na „dwupasmówce” w Pionkach.
Jak informuje policja, kierowca jadącego od strony wiaduktu samochodu marki BMW podczas wyprzedzania innego pojazdu stracił panowanie nad samochodem. Wjechał na chodnik, uderzył w słup oświetleniowy i w zaparkowanego na poboczu nissana.
Reklama
Całe zdarzenie miało miejsce w okolicach przystanku autobusowego przy piekarni, na ulicy Mickiewicza. Na całe szczęście nikomu nic się nie stało. Kierujący BMW mieszkaniec Pionek otrzymał 500 złotych mandatu i punkty karne.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz