Jedna
karetka pogotowia w prawie 20-tysięcznym mieście?! To nie są
kpiny. Taką rzeczywistość zafundowały mieszkańcom Pionek władze
województwa mazowieckiego. Od 1 stycznia 2011 roku zacznie
obowiązywać nowy plan ratownictwa dla Mazowsza, który w założeniu
ma przyczynić się do skrócenia czasu dojazdu karetek. -
Urzędnicy podjęli tą decyzję nie mając absolutnie żadnego
rozeznania. Nikt tego z nami nie konsultował. Moim zdaniem
uzasadnienie tych zmian nie ma pokrycia. Ja dowiedziałem się o
całej sprawie już po fakcie –
nie ukrywa zdenerwowania Aleksander Gawlik, dyrektor Samodzielnego
Publicznego Zakładu Zespołów Opieki Zdrowotnej w Pionkach.
- Ustawa o państwowym ratownictwie medycznym nie nakłada na wojewodę obowiązku konsultowania zmian z dysponentami zespołów. Niemniej, projekt planu był przedstawiany m. in. na konwencie powiatów w Szydłowcu. Na żadnym ze spotkań – w trakcie i po – nie zgłaszano uwag. W związku z tym plan został zaakceptowany przez wojewodę i zatwierdzony przez ministra zdrowia, przez co jest obowiązujący – tłumaczy Ivetta Biały, rzecznik prasowy wojewody mazowieckiego.
Na czym to ma polegać?
W regionie radomskim utworzone zostaną nowe miejsca wyczekiwania oraz jeden rejon operacyjny dla powiatu radomskiego, w który włączony zostaną wszystkie ambulanse. Główne centrum dyspozytorskie będzie ulokowane w tworzonym w Radomiu Centrum Powiadamiania Ratunkowego przy ulicy Traugutta. To właśnie tam dodzwonią się mieszkańcy Pionek po nowym roku. Oznacza to nie mniej ni więcej, że dyżurka pionkowskiego pogotowia przestanie istnieć. W naszym mieście pozostanie jedynie karetka specjalistyczna, z lekarzem w składzie. Zespoły podstawowe zostaną przeniesione do nowych miejsc wyczekiwania. W godzinach 10-22 będą dyżurować w Skaryszewie i Jedlni Letnisku. - Nasze ratownictwo stoi na naprawdę wysokim poziomie. Dysponujemy trzema w pełni wyposażonymi, nowymi samochodami. Personel jest solidnie wyszkolony – przyznaje dyrektor Gawlik.
Władze Mazowsza tłumaczą zmiany analizą rzeczywistego wykorzystania Zespołów Ratownicwa Medycznego oraz liczbą mieszkańców. Głównym celem ma być dopasowanie liczby i rozmieszczenia zespołów ratownictwa medycznego do zapotrzebowania w danym rejonie oraz ograniczenie interwencji niezgodnych z przeznaczeniem pogotowia ratunkowego. - Obecnie w Pionkach funkcjonują dwa zespoły, obsługujące też Jedlnię. Na jeden przypada prawie 11,5 tysiąca mieszkańców, podczas gdy w innych rejonach województwa zdarzają się miejsca, gdzie jeden zespół obsługuje 50 tysięcy i więcej mieszkańców. Od stycznia 2011 roku zarówno Pionki, jak i Jedlnia, będą miały własne zespoły, ale wspomagające się nawzajem. Wentylem bezpieczeństwa będzie dodatkowo zespół z Kozienic. Czas wysyłania karetki skróci się także dzięki uruchomieniu pozycjonowania satelitarnego – usprawiedliwa zmiany rzecznik wojewody, Ivetta Biały.
Przyjęte
zmiany są porównywalne z umownym wskaźnikiem Ministerstwa Zdrowia
(jeden Zespół
Ratownictwa Medycznego na około 33 tysiące
mieszkańców) oraz zaleceniami dotyczącymi ograniczenia ilości
rejonów operacyjnych.
- Analizy wykorzystania karetek były prowadzone na podstawie comiesięcznych raportów, przekazywanych przez Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Pionkach. Wynikło z nich, iż w 2009 roku zrealizowano tam prawie 2500 interwencji z czego aż połowę stanowiły wyjazdy z kodem 5. Taka sytuacja miała miejsce również w pierwszym półroczu 2010 roku. Oznacza to, że ambulanse były wykorzystywane niezgodnie z prawem. Prawdopodobnie – zamiast nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej – nie ukrywa Ivetta Biały.
Dość ciężko przychodzi przyjąć za zasadne powyższe argumenty. 20-tysięczne miasto zostanie praktycznie pozbawione pogotowia ratunkowego. Wydłuży się czas dojazdu do pacjenta, bo przecież gdy pionkowski ambulans będzie zajęty, konieczne będzie skierowanie tego z Jedlni lub nawet Skaryszewa. Jak ważne są minuty a nawet sekundy dla ludzkiego życia nie trzeba chyba nikogo przekonywać. - Nasze pogotowie góra w ciągu 5 minut dojeżdża do najbardziej odległego terenu miasta. Te zmiany z całą pewnością nie będą komfortową sytuacją dla pacjentów – tłumaczy dyrektor SPZZOZ.
Obecnie na wyposażeniu pionkowskiego pogotowia ratunkowego są trzy w pełni wyposażone samochody: peugot, mercedes i volkswagen. W sumie zatrudnionych jest około 40 osób. Z czego 13 ratowników, 14 kierowców i 6 pielęgniarek. - Pogotowie było wizytówką szpitala. W ten sposób nasza pozycja zostanie osłabiona. Nie tylko my stracimy na prestiżu, ale i miasto. Uważam, że władze Pionek powinny podjąć jakieś kroki w tej sprawie. My ze swojej strony robimy wszystko, aby tą decyzję odłożyć. Ostatnio byliśmy u wicewojewody mazowieckiego. Planujemy również spotkanie z minister zdrowia – kończy dyrektor SPZZOZ w Pionkach.
Również i my próbowaliśmy skontaktować się z minister zdrowia, panią Ewą Kopacz. Jak usłyszeliśmy w radomskim biurze poselskim, pani minister do 1 września przebywa na urlopie. Do tej sprawy na pewno wrócimy. Spotkamy się z minister zdrowia i przedstawimy specjalnie dla czytelników pionki24 jej punkt widzenia na temat problemów związanych z lokalizacją Zespołów Ratownictwa Medycznego.








geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz