Koniec
z parkowaniem na trawnikach i przed klatkami bloków?! Aktualnie
obowiązujące przepisy pozwalają na nieprzestrzeganie zasad ruchu
na drogach wewnętrznych spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych. Po
wakacjach ma się to zmienić. Wszystko dzięki nowelizacji ustawy
Prawo o ruchu drogowym.
Wedle obowiązujących przepisów drogi wewnętrzne na osiedlach mieszkaniowych nie są teraz traktowane jako drogi publiczne. Oznacza to ni mniej ni więcej, że policja nie może karać mandatami np. za nieprawidłowe parkowanie pod blokiem. - Przyznaję, że często dochodzi do problemów z egzekwowaniem prawa na drogach wewnętrznych. Zarówno jeśli chodzi o nieuprawnione parkowanie na miejscu dla inwalidów czy zajmowanie „kopert”. Po nowelizacji ustawy będziemy mieli prawo karać za zatrzymywanie się w zakazanych miejscach o ile zostaną one odpowiednio oznaczone przez zarządcę terenu. Pojazdy będą mogły być wówczas odholowane na koszt właściciela. Te zmiany w prawie wychodzą głównie na przeciw osobom niepełnosprawnym. Taki był ich główny cel - powiedział nam komendant pionkowskiej policji, Artur Wach.
Już po wakacjach zaczną obowiązywać nowe reguły gry, które dadzą szersze uprawnienia policjantom i strażnikom miejskim. Zasady ustawy Prawo o ruchu drogowym zaczną również obowiązywać na drogach wewnętrznych. Po wprowadzeniu odpowiednich znaków przez zarządcę lub właściciela terenu możliwe będzie nakładanie surowych mandatów za wykroczenia drogowe.
Na całe zagadnienie troszkę inaczej patrzy prezes spółdzielni „Wspólny Dom”, Grzegorz Wąsik. - W Pionkach przez wiele lat nie budowano parkingów a samochodów przybywało. My ze swojej strony podjęliśmy kroki by zwiększyć ilość miejsc dla samochodów. Mówię tutaj o parkingu przy ulicy Sienkiewicza 34 czy na Adasia Guzala. Nawet teraz prowadzę rozmowy by wspólnie z miastem wybudować parking przy bloku na ulicy Bohaterów Studzianek 21. Ludzie notorycznie parkują na trawnikach. Szczególnie widoczne jest to na Bohaterów Studzianek. Wielokrotnie z tego powodu dochodziło do konfliktów. Za przykład mogę podać wspólnoty Leśna 12 i Leśna 16, gdzie ludzie wjeżdżają sobie pod okna – powiedział Wąsik.
Z podobnymi problemami borykają się władze Pionkowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Wielokrotnie podejmowano próby tworzenia nowych miejsc postojowych. Tyle tylko, że często spotykało się to ze zdecydowanym sprzeciwem części członków spółdzielni, którzy robili wszystko aby pod ich oknami nie parkowały samochody. Były donosy, skargi i awantury.
Na niektórych pionkowskich osiedlach sytuację próbowano rozwiązać poprzez stawianie znaków zakazu postoju, które nie dotyczyły jednak mieszkańców konkretnego bloku. Tak jest przy ulicy Kozienickiej.
Z jednej strony brak parkingów, ale z drugiej ciężko oprzeć się wrażeniu, że wielu kierowców parkuje przed klatkami z czystego wygodnictwa i lenistwa. Samochód jest przecież na oku, nie trzeba szukać miejsca oddalonego od bloku i przede wszystkim tak jest łatwiej i szybciej. To, co dzieje się na osiedlach podczas weekendów trudno opisać. Samochody stojące w każdym możliwym miejscu. Na wprost chodników, na trawnikach, przed klatkami.
Wypada się również zastanowić czy wprowadzenie bardziej rygorystycznych przepisów rozwiąże problem. Od tego nie przybędzie przecież nowych miejsc parkingowych, liczba samochodów nie zmniejszy się a część kierowców dzięki temu nie nauczy się kultury. - Wprowadzenie zaostrzonych przepisów powinno iść w parze z rozbudową infrastruktury. Inaczej sobie tego nie wyobrażam. Nie tędy droga by karać mandatami. To są najprostsze środki. Po wejściu tych przepisów straż miejska powinna najpierw zwracać uwagę i pouczać – kończy Grzegorz Wąsik.







geopard.pl


Ukryj komentarze Dodaj komentarz