07:14. Środa, 8 luty.   Imieniny obchodzą: Piotr, Jan, Hieronim
Pracy nie ma a... bezrobocie spada

Znalezienie pracy w Pionkach i najbliższych okolicach graniczy z cudem. Dla większości młodych ludzi jedyną szansą zarobkową jest wyjazd do innego miasta lub podjęcie stażu. Tyle tylko, że bardzo rzadko efektem stażu jest zdobycie etatu. Co ciekawe według danych Powiatowego Urzedu Pracy filia w Pionkach, bezrobocie w ostatnich miesiącach spadło. Postanowiliśmy sprawdzić jak wyglada wakacyjny rynek pracy.


   Wakacje to nie tylko czas odpoczynku. Niektórzy aby wyjechać na upragnione wojaże muszą najpierw ciężko pracować. W miesiącach letnich dużym powodzeniem cieszą się prace sezonowe, budowlanka, zbieranie owoców. Niektórzy łączą przyjemne z pożytecznym i szukają zatrudnienia w hotelach, restauracjach czy nadmorskich kurortach. Wielu mieszkańców Pionek za pracą wyjeżdża do Warszawy, niektórzy decydują się na emigrację zarobkową. Najczęściej obierane kierunki to Wyspy Brytyjskie i kraje skandynawskie. Nikogo nie zraża niski kurs funta i nie za ciekawa sytuacja na brytyjskim rynku pracy. Bez elementarnej znajomości języka i pomocy innych osób ciężko tam o zatrudnienie. - Podczas wakacji większość moich znajomych, tak jak i ja, szukamy pracy żeby zarobić na swoje wydatki. Obecnie sam pracuję w Warszawie. Niektórzy wyjechali nad morze, gdzie w sezonie letnim jest dużo pracy. Młodzi najczęściej szukają pracy w hotelach, restauracjach, pubach. Przeglądając oferty można znaleźć dużo ogłoszeń związanych z ochroną danych i mienia - powiedział nam Bartek.

   Większość naszych rozmówców podkreślała, że w Pionkach jedyną możliwością zatrudnienia są staże, ewentualnie posiadanie dobrych znajomości. - Pytałem się o pracę w jednym z pionkowskich marketów. Powiedzieli żeby złożyć CV i czekać tydzień. Po kilku dniach widzę, że kilka nowych osób jest już w pracy – dodał Bartek. Szanse na zatrudnienie po stażu najlepiej oddaje wypowiedź kierownika Powiatowego Urzędu Pracy filia w Pionkach, Zdzisława Szczepaniaka. - Pracodawcy w Pionkach chętnie zatrudniają stażystów, gdyż mają dofinansowanie z urzędu pracy. Znacznie gorzej wygląda jesli przychodzi do zatrudnienia na etacie. W 2009 roku jedynie 10% stażystów otrzymało później pracę – powiedział Szczepaniak.

   Znaczna część mieszkańców Pionek decyduje się na pracę magazynową w podwarszawskich miejscowościach. Każdego dnia z różnych punktów miasta, o różnych godzinach wyruszają busy wypełnione ludźmi. Tutaj również nie jest za różowo. - Dojeżdzaliśmy jednym samochodem w 5 osób. Gdy pozostała czwórka rzuciła pracę, nie miałem środka transportu i chociaż chciałem pracować, nie miałem jak – powiedział nam Adrian. - Pracowałem na nocne zmiany w hurtowni pod Warszawą. Tyle tylko, że w bardzo małym wymiarze godzin. Dojeżdżałem samochodem a o zarobkach nawet nie wspomnę – przyznał inny z mieszkańców Pionek, Michał.

   Sporym problemem dla młodych ludzi są nie tylko dojazdy, ale i zakwaterowanie. Jak podkreślali nasi rozmówcy, życie w dużych miastach sporo kosztuje. Oczywiście można zebrać się w kilka osób i wynająć mieszkanie, tyle tylko, że wtedy nie ma najmiejszych szans by cokolwiek odłożyć.

   Podobnie wygląda sytuacja na rynku pracy w Radomiu. Wysyłane w setkach maile, telefony, roznoszone CV a jedynym efektem propozycje pracy w telemarketingu. Taka jest smutna codzienność dla większości młodych ludzi chcących podjąć pracę w trakcie studiów. - Na wysłane CV praktycznie nie ma odpowiedzi. Rzadko ktoś oddzwania. Poszukują młodych ludzi z kilkuletnim doświadczeniem. W gazecie "Anonse" jest pełno ogłoszeń, ale jak dzwonisz po kilku dniach 90% z nich jest nieaktualna. Najwyższe zarobki jakie mogą zaproponować to 1500 złotych. Nawet mając dobry fach trudno jest znaleźć robotę - przyznał Kamil z ulicy Leśnej.   

   Na tle tych wszystkich problemów ciekawie brzmią dane statystyczne przedstawione nam przez kierownika pionkowskiego „pośredniaka”. - W ostatnim okresie zanotowaliśmy tendencję spadkową wśród liczby zarejestrowanych bezrobotnych, nawet pomimo faktu, że sporo osób rejestrowało się po zakończeniu szkoły. Na koniec maja mieliśmy 3444 bezrobotnych a w czerwcu już tylko 3214 osób. Około 30 osób znalazło zatrudnienie w firmie Krzyżanowcy. Ponadto 145 bezrobotnych podjęło prace niesubsydiowane przez PUP – powiedział nam Zdzisław Szczepaniak.

   W statystykach wszystko wygląda i brzmi pięknie. Tyle tylko, że życie daje całkowicie inne odpowiedzi.




Komentarze[5]
stańczyk (2010-07-08 15:36)
"życie w dużych miastach sporo kosztuje. Oczywiście można zebrać się w kilka osób i wynająć mieszkanie, tyle tylko, że wtedy nie ma najmniejszych szans by cokolwiek odłożyć" nie koniecznie - wystarczy poświęcić się i zrobić kilka kilometrów do jakiegoś marketu(lub nawet dwóch). Co do odkładania i mieszkania w kilka osób, to sam to kiedyś przeżyłem. Na początku nie było kolorowo. Zacząłem od "ochrony". Praca 24/48 dała mi możliwość dojeżdżania do Wa-wy razem z kolegami. Tak jak w artykule powyżej, znajomym odechciało się "wycieczek" i jedynym rozwiązaniem było zamieszkanie w stolicy. Coś co z początku wydało mi się głupotą(po co wydawać na mieszkanie 1500zl jak za 800 można było dojeżdżać a jeszcze wyżywienie gwarantowali rodzice ;) okazało się zbawieniem. Owszem życie od wypłaty do wypłaty, praca po 120h bez przerwy było męczarnią, ale wolny czas można było spożytkować na poszukiwaniach i tak po kilku już latach 300godzin miesięcznie w ochronie i ledwo przekraczającą 1000zł wypłatę zamieniłem na pełen etat na czas nieokreślony w dość stabilnej firmie– może się chwalę ale chcę pokazać, że wystarczy tylko chcieć i nie wrastać korzeniami w wygodną posadkę za marne grosze. A powiedzenie, że „nie ma pracy na runku” jest tylko wygodnym wytłumaczeniem.

krol (2010-07-08 21:46)
Nie wiem czemu nie podadzą jakie jest bezrobocie w procentach?? można byłoby porównać z innymi miastami itp. Ja na miejscu ludzi młodych w Pionkach to bym się zawijał z kraju, przynajmniej na jakiś czas. No chyba ze ktoś ma jakiś sensowny kierunek studiów skończony lub wiedzę za która płacą jakieś sensowne pieniądze.

inadiferentstajli (2010-07-09 08:42)
Po 1 jeżeli ktoś całe życie pracował na swój kapitał,posiada odpowiednią wiedze i umiejętności prace znajduje.Czy w Pionkach czy miejscowościach okolicznych. 90% osób rejestrujących się w urzędzie pracy to osoby z wykszłatceniem podstawowym, średnim i zawodowym.Osoby rejestrujące się z wykszłaceniem wyższym to osoby po dobrze znanych "magicznych i kosmicznych" "wyższych" uczelniach Radomskich niezwykle popularnych w regionie , które dają swoim absolwentom papier i nic więcej. Jak takie osoby chcą podjąć prace zawodową za dobre pieniądze nie posiadając w gruncie rzeczy ŻADNYCH kwalifikacji?? Zanim zaczniemy obwiniać urzędy pracy,które ambitnym osobom zawsze pomogą znależć zatrudnienie (a do 2013 roku realizując projekty UE umożliwiające tzw. samozatrudnienie), musimy się wyzbyć postawy roszczeniowej. My Polacy zawsze oczekujemy ,że dostaniemy coś za darmo .NIE! Pierw postawmy sobie szczere pytanie "co ja zrobiłem przez swoje życie w celu zdobycia wiedzy i kwalifikacji i jakie moje umiejętności czynią mnie osobą atrakcyją na rynku pracy" Każdy ma tyle ile wie i potrafi. Najłątwiej jest oczekiwać i obwiniać UP mając zerowe kwalifikacje.

krol (2010-07-09 21:41)
inadiferentstajli- czy jak ci tam, w której uczelni uczą pisać "Pierw"? Co do uczelni to nie jest ważnie jaką uczelnię skończysz tylko co potrafisz. Skończyły się czas gdzie ci płaca ze masz papier po uniwerku, teraz płacą ci część tego co zarobisz dla firmy. U mnie w firmie są ludzie po jak to ty nazwałeś "kosmicznych" uczleniach i zarabiaja więcej niz ci po "szanowanych". Tak że jest bzdurą to co piszesz bo czesto ludzie po tych najlepszych uczleniach są mocni tylko w papierze.

pan.hilary (2010-07-12 14:51)
"inadiferentstajli" człowieku o czym ty piszesz. Widzę, że nie znasz życia bezrobotnych w tym regionie. Osobiście mam wyższe wykształcenie, a i z doświadczeniem zawodowym nie jest źle. Po kilku latach w jednej z radomskich firm straciłem pracę i zmuszony byłem do rejestracji w pionkowskim PUP (ubezpieczenie zdrowotne). Nie wiem jakie masz doświadczenia z tym urzędem, ale ja przeżyłem to na własnej skórze. Jeżeli praktyka Pan i Panów urzędników w Radomiu jest taka jak w Pionkach to już wiem dlaczego jesteśmy na początku listy z największą ilością bezrobotnych. Gdybym o wszystkim nie dowiedział się sam, nikt w pionkowskim PUP nie poinformowałby mnie o istniejących szkoleniach (nie mówię tu o szkoleniach typu "Podstawowa obsługa komputera" czy "Kurs szydełkowania". Tymczasem można wykonać sobie komputerowe badanie predyspozycji zawodowych, ubiegać się o specjalistyczne kursy podnoszące kwalifikacje zawodowe czy w końcu złożyć wniosek o dofinansowanie uczelni podyplomowej. Tego wszystkiego dowiedziałem się sam ze strony radomskiego RUP. Nasuwa się jednak pytanie dlaczego o tym wszystkim musiałem dowiedzieć się sam? Może dlatego, że Panie urzędniczki były zaabsorbowane przenoszeniem ciastek z pokoju do pokoju, zamiast czynnościami zawodowymi. O tzw. kumoterstwie i znajomościach potrzebnych w pionkowskim PUP dzięki, którym Ci bardziej "umotywowani" otrzymują swój upragniony w tym rejonie staż nie będę się nawet wy

Ukryj komentarze   Dodaj komentarz

« Powrót

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
Jakie są Twoim zdaniem główne przyczyny bezrobocia w Pionkach?
 zbyt słabe starania lokalnych władz o pozyskiwanie inwestorów
 problemy wynikające z obszaru Natura 2000
 niekorzystne geograficznie położenie miasta
 brak koncepcji rozwoju Pionek
 pozostałość zmian ustrojowych w Polsce
 brak wsparcia ze strony władz centralnych
 inne przyczyny


 


Srona główna Kontakt Mapa serwisu
Copyrights © 2012 Pionki24. Designed by NSF.pl powered by Geopard.pl geopard.pl


Dyżury aptek: 6 luty - 12 luty, ul. Bohaterów Studzianek 7, tel: (48) 612-90-86. Uwaga! Dyżury w godzinach 07.00 - 24.00 # Wszystkie rozkłady jazdy w jednym miejscu! Tylko w Pionki24
Dodaj pozdrowienia
Treść
Podpis
Kod otrzymany przez SMS
Aby dodać pozdrowienie wyślij SMS o treści AP.POZDR na numer: 72068
Kosz SMS 2,46zł (brutto)
W odpowiedzi otrzymasz kod sms, który wpisz w oznaczone pole

Usługa Premium SMS jest dostarczona i obsługiwana przez Dotpay

Usługa dostępna w sieci Era GSM, Plus GSM, Orange, Play

Właściciel serwisu Regulamin Reklamacje